RSS
czwartek, 12 kwietnia 2007
Fobie i kompleksy w dyplomacji

Francois Bayrou & Nicolas Sarkozy, Warszaty Analiz Socjologicznych 2007Ségolène Royal wyraziła dystans wobec administracji Busha i swoją bliskość z Demokratami - stwierdził 10 kwietnia rzecznik Royal, socjalistycznej kandydatki, która ma dużą szansę na wejście do drugiej tury wyborów. Jednak to właśnie z Royal nie chciała się spotkać Hillary Clinton, która ma ambicję poprowadzić Demokratów w amerykańskich wyborach. Hillary z jej swadą, nowoczesnością i obyciem to przecież ucieleśnienie marzeń Ségolène, przynajmniej publicznie głoszonych marzeń o roli kobiety w polityce. Admiracja łączy się jednak z powtarzaniem, że Amerykanie z reguły są aroganccy, jak to się zdarzyło Ségolène podczas ostatniego wiecu w Metz. Brzmi jakby miała kompleksy.

Z kolei Nicolas Sarkozy, który wypowiadał się o Amerykanach oględnie acz pozytywnie, został ostatnio zmuszony w wywiadzie do sprecyzowania poglądów na temat Bliskiego Wschodu. W odróżnieniu od Ségo, która składa zdania w trzeciej osobie, Sarko swoim zwyczajem mówił w pierwszej osobie - Jeśli ja zostanę wybrany, wówczas podejmę działania na rzecz utrzymania starej i dobrej przyjaźni łączącej Francję z krajami arabskimi. Jednak ja nigdy nie pójdę na kompromis kosztem bezpiecznego bytu Państwa Izrael.

Wydawałoby się, że na tle chwiejności Ségolène Royal, Sarkozy jawi się jako ten, który nie rzuca oskarżeń i potrafi się dogadać z międzynarodowymi partnerami. I właśnie tę cnotę podważył liberalny kandydat François Bayrou, który walczy z Ségolène Royal i Jean-Marie Le Penem o zajęcie drugiej pozycji w wyborach, która pozwoli przejść do drugiej tury.

Bayrou twierdzi, że Sarkozy ma antyniemiecką fobię i jest niezdolny do dialogu. Poszło o wypowiedź Sarkozy’ego dla kwietniowego Philosophie Magazine - Są kraje na świecie, którymi wstrząsnęły kryzysy społeczne, gospodarcze i polityczne, a jednak nie wymyśliły ostatecznego rozwiązania i nie próbowały dokonać eksterminacji całej rasy.

Andrzej Kozicki 

CSA / Le Parisien, badanie 10-11 kwietnia: Sarkozy 27%, Royal 25%, Bayrou 19%, Le Pen 15%

23:31, francja2007
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 kwietnia 2007
Ruszyli w szranki

Marianna, Warszaty Analiz Socjologicznych 2007Nazywam się Frédéric Nihous, mam 39 lat i jestem wnukiem polskich imigrantów - od tych słów rozpoczął się okres oficjalnej kampanii prezydenckiej we Francji. To może przypadek, że reklamówka z polskim akcentem została wyemitowana jako pierwsza. To może przypadek, że francuski jest jedynym językiem obcym, którym włada prezydent RP.

Nie jest jednak przypadkiem, że eksperci, głównie z Warsztatów Analiz Socjologicznych - socjolodzy, semiotycy, medioznawcy, prawnicy - przez 30 dni będą komentować i analizować sytuację we Francji. Nie przez przypadek właśnie z tego bloga Polacy dowiedzą się najwięcej o tym, kim naprawdę są kandydaci, czy wszystko zależy od nadsekwańskich niebieskich kołnierzyków, czy wierzyć sondażom, jak zwykli kłócić się nad Loarą a jak tworzy się klipy wyborcze.

Przeżyjmy razem te dni, w których Marianna sprezentuje Pałac Elizejski na najbliższe pięć lat jednemu z dwunastu. Czy Francja podejmie decyzję na chłodno czy emocjonalnie? Czy trafniej ocenią jej zamiary eksperci czy czytelnicy bloga? Zobaczmy.

Andrzej Kozicki

22:17, francja2007
Link Komentarze (3) »