RSS
niedziela, 10 czerwca 2007
Koniec I tury wyborów parlamentarnych

Szacunki wyniku wyborów parlamentarnych we Francji, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Według nieoficjalnych jeszcze wyników, lecz zgodnie z przewidywaniami, wielką zwyciężczynią okazała się być konserwatywna Unia na rzecz Ruchu Ludowego (UMP) prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego, która uzyskała około 46% głosów. Socjaliści, reprezentowani w niedawnych wyborach prezydenckich przez Segolene Royal, zdobyli około 36% społecznego poparcia.

Ogółem do wyborów stanęło 14 partii, które łącznie wystawiły 7639 kandydatek i kandydatów. Walka toczy się o 577 miejsc w Zgromadzeniu Narodowym, niższej izbie francuskiego parlamentu.

Wyjątkowo niska jak na francuskie standardy frekwencja - 61% - to według ekspertów efekt miażdżącej przewagi jaką UMP miała w sondażach przedwyborczych. Przez to wyborcy mogli mieć poczucie, że głos oddany przez nich w pierwszej turze wyborów nie będzie miał wpływu na rezultaty.

Druga tura wyborów odbędzie się w niedzielę 17 czerwca. Wezmą w niej udział wszystkie kandydatki i wszyscy kandydaci, którzy w dzisiejszym głosowaniu uzyskali co najmniej 12,5% społecznego poparcia, lecz mniej niż 50%. Ci nieliczni którzy zdobyli co najmniej 50% głosów już dziś mają zagwarantowane miejsca w Zgromadzeniu Narodowym. Zdecydowana wygrana UMP pozwoliłaby prezydentowi Sarkozy'emu na sprawowanie silnego przywództwa i przeprowadzenie zapowiadanych reform ekonomicznych.

O przetrwanie w głównym nurcie francuskiej polityki walczyć będą m.in. Komuniści i Ruch Demokratyczny (nowa partia centrysty François Bayrou).
 
Anna Helena Dryjańska 
22:09, francja2007
Link Komentarze (1) »
sobota, 09 czerwca 2007
Pragnienia kobiet, wybory mężczyzn

Francuzki, Francuzka, kobieta sukcesu, wybory parlamentarne, Francja, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Czego pragną kobiety? Tak jak wszyscy francuscy obywatele pragną wolności wyboru – w ten sposób Nicolas Sarkozy, jeszcze jako kandydat na prezydenta, skomentował oczekiwania Francuzek wobec rynku pracy. Ponad to Sarkozy zapowiedział, że dopilnuje by kobiety nie były dyskryminowane

w życiu zawodowym, a zwłaszcza by dostawały taką samą pensję jak mężczyźni za taką samą pracę. Karą dla krnąbrnych pracodawców mają być wysokie kary finansowe.

Dziedziną w której Francuzkom niezwykle trudno jest zrobić karierę zawodową jest polityka. We Francji kobiety wywalczyły prawo wyborcze względnie późno, bo w 1944 roku (jako pierwsze prawo wyborcze zdobyły kobiety w Nowej Zelandii w 1893 roku , Polki uzyskały je w 1918 roku). Francuska polityka nadal pozostaje jednak sferą zdominowaną przez mężczyzn. W Zgromadzeniu Narodowym i Senacie kobiety stanowią odpowiednio 12,2% i 16,9%, co plasuje Francję niemal na szarym końcu, bo na 25 miejscu w Europie.

U progu XXI wieku we Francji przyjęto ustawę zobowiązującą partie polityczne do przestrzegania 50% parytetu, tj. wystawiania identycznej liczby kobiet i mężczyzn w wyborach regionalnych, samorządowych, senackich i europejskich. Według Obserwatorium Parytetu na skutek wprowadzenia ustawy liczba kobiet w radach miejskich podwoiła się, choć jest to dopiero początek pozytywnych zmian. W 2002 roku partia prezydenta Sarkozy’ego, UMP, musiała zapłacić karę w wysokości 4,26 mln € za nieprzestrzeganie parytetu - kobiety stanowiły tylko 19,6% kandydatów. W 2007 roku kobiety na listach UMP stanowiły już 26,5% kandydatów. To jednak nadal za mało, a UMP jest nadal najbardziej nieprzyjazna kobietom, w porównaniu do innych partii.

Czy prezydent Sarkozy dotrzyma przedwyborczych obietnic dotyczących równych praw i szans kobiet na rynku pracy? To się dopiero okaże. Nie ma jednak wątpliwości, że jeśli tak to będzie musiał uwzględnić również sytuację na swoim, politycznym podwórku.

 Anna Helena Dryjańska

00:02, francja2007
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 czerwca 2007
Niedawne "rekordy" i "normalność"
Pierwsza tura wyborów parlamentarnych tuż tuż. Prześledziliśmy informacje na temat wyborów w polskiej prasie i pierwsze co można zauważyć to... niewielka ilość informacji. Niedawno zakończona kampania prezydencka rozpaliła Francję i wzbudziła ogromne zainteresowanie na świecie, a w Europie była śledzona przez media z wielką uwagą. Kampania parlamentarna zaś wydaje się być taka "normalna". Specyfika ustroju Francji pokazuje, że zwycięzca wyścigu do Pałacu Elizejskiego może liczyć na zwycięstwo swojego ugrupowania w wyborach parlamentarnych. Bezpieczna sondażowa przewaga UMP (popracie dla niej deklaruje około 40 % wyborców, partia Socjalistyczna może liczyć na około 30%) spowodowała, że kampania jest taka "normalna". W polskiej prasie zatem mamy informację, że formacja prezydenta spokojnie zmierza po większość parlamentarną. Poniższa mapka przedstawia krajobraz polityczny Francji po wyborach prezydenckich (za Le Monde).
 
Aleksander Z. Zioło
 

23:27, francja2007
Link Komentarze (1) »
środa, 06 czerwca 2007
Jednomandatowe czy proporcjonalne

Sala Zgromadzenia Narodowego (Assemblée Nationale), parlament, Francja, wybory parlamentarne, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Nie znam swojego deputowanego - mówi 55% Francuzów. Porzućmy jednomandatowe okręgi i wprowadźmy wybory proporcjonalne - uważa 58% Francuzów.

Zawsze chce się tego, czego się nie ma. Polacy chcą okręgów jednomandatowych jak we Francji, Francuzi chcą wybierać deputowanych na wzór polski. Jeśli nikt nie zostanie wybrany bezwzględną większością w pierwszej turze, tydzień później wybiera tylko spośród kandydatów, którzy zebrali więcej głosów, niż 12,5% liczby wszystkich wyborców. Do drugiej tury kwalifikuje się więc zwykle dwu do czterech kandydatów i tym razem wystarczy uzyskać najlepszy wynik, by otrzymać mandat deputowanego.

Sondaże wskazują, że jedynym centrystą, który dostanie się do Zgromadzenia Parlamentarnego będzie François Bayrou, który uzyskał trzeci wynik w wyborach prezydenckich. Co więcej, to zwycięstwo też może być upokarzające, bo w żadnej z tur nie ma szans na zebranie większości, choć pięć lat temu nie miał z tym problemu.

Andrzej Kozicki

Ifop 4 czerwca, okręg Pireneje Atlantyckie, sondaż poparcia dla Bayrou: I tura 45%, II tura 46%

12:35, francja2007
Link Komentarze (1) »
wtorek, 05 czerwca 2007
Wróciliśmy

Prezydent Nicolas Sarkozy i nowopowołany premier François Fillon, Francja, wybory parlamentarne, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007W niedzielę odbędą się wybory parlamentarne. Ustrój francuski nazywany jest przez konstytucjonalistów semi-présidentiel, gdyż choć to prezydent powołuje rząd według własnego uznania i ma prawo rozwiązać parlament w dogodnym dla siebie terminie, to jednak rząd odpowiedzialny jest przed Zgromadzeniem Narodowym.

Zdarza się, że prezydent Francji zmuszony jest powoływać swych przeciwników do rządu - socjalista Mitterand musiał przewodniczyć posiedzeniom rządu swego konkurenta - gaullisty Jacques'a Chiraka. Z kolei sam Chirac rozwiązał parlament, nim konserwatywny premier stracił popularność. Francuzi jednak poczuli pismo nosem, że to tylko sztuczka na przedłużenie bytu prawicowego rządu i przez kolejne lata prezydent Chirac musiał co tydzień uśmiechać się do socjalistycznych ministrów.

Prezydent Nicolas Sarkozy chce zdobyć pełnię władzy i używać Zgromadzenia Narodowego jako "maszynki do głosowania", by przeprowadzić reformy zaprezentowane przez siebie w kampanii prezydenckiej. Groźba pełnej dominacji, kontrowersyjność i władczość prezydenta Sarkozy'ego skłania więc centrystów i socjalistów do połączenia sił, gdyż - Republika wymaga równowagi - jak twierdzi François Bayrou.

Jak poszerza się bazę wyborczą? Jaka jest taktyka Sarkozy'ego? A jaka jest jego strategia? Jak łączą się liberałowie z socjalistami? Podobny do Polski system partyjny skłania do porównań i to Francja wyznacza wzory. Co polskie partie skopiują z francuskiego przykładu? Dowiedzmy się tego pierwsi.

23:06, francja2007
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 maja 2007
Trochę luzu

Charcuterie, Francja, wybory prezydenckie, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Francuski prezydent-elekt Nicolas Sarkozy przedstawił swój radykalny program zmian społecznych we Francji, w tym skrócenie przerwy obiadowej z dziewięciu do ośmiu godzin. Kluczowym elementem jest ograniczenie w restauracjach liczby dań w ramach do dwunastu (zamiast 14, jak dotychczas), nie licząc petit fours.

Po ogłoszeniu reformy, prezydent Sarkozy nie zwlekał już dłużej z wyjazdem na wakacje na Maltę. Po dłuższej przerwie od francuskiej polityki wróci jednak do pełnienia obowiązków. (The Daily Mash)

15:42, francja2007
Link Komentarze (2) »
środa, 09 maja 2007

Konferencja Marketing polityczny - demokracja na sprzedaż? Francja, wybory prezydenckie, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007

Serdecznie zapraszamy na debatę Warsztatów Analiz Socjologicznych Marketing polityczny - demokracja na sprzedaż? w czwartek 17 maja o godz. 18.00 do Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego (ul. Dobra 55/56), sala 316. Wstęp wolny.

W panelu: Gerald Neugschwandtner, konsultant i rzecznik prasowy kampanii Schwarzeneggera w 2003, Jan Filip Staniłko z Uniwersytetu Jagiellońskiego i Petruta Tatulescu z Uniwersytetu w Heidelbergu, poprowadzi Wojciech Przybylski z Uniwersytetu Warszawskiego. Debata po polsku i po angielsku.

Info Anna Kuczyńska - anna.kuczynska@gmail.com

22:35, francja2007
Link Dodaj komentarz »
Sarkozy chce ruszyć z miejsca

Prezydent Nicolas Sarkozy, Francja, wybory prezydenckie, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Nie można nakazać jakiemuś krajowi czegoś, czego on sam nie chce. Jednak ja nie zgadzam się na sytuację, gdy ten, który nie chce iść do przodu, przeszkadza w tym innym - powiedział Nicolas Sarkozy w Bibliothèque Solvay. Byliśmy proszeni o więcej informacji o polityce europejskiej Sarkozy’ego. Poglądy nowego prezydenta można przyswoić po polsku, a także porównać je z innymi pomysłami na ruszenie Europy naprzód. 

22:21, francja2007
Link Komentarze (1) »
wtorek, 08 maja 2007
Wybory parlamentarne

Wracamy z blogiem 4 czerwca, na czas wyborów parlamentarnych. Czy liberałowie zjednoczą się z socjalistami i wygrają wybory? Zapowiada się najciekawsza kampania we Francji od 1993 roku. Zapraszamy - bądźcie z nami.

12:53, francja2007
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 07 maja 2007
Sarkozy prezydentem Francji

Nicolas Sarkozy jedzie na wieczór powyborczy, wybory, Francja, Warsztaty Analiz Socjologiczncyh 2007Wydawałoby się, że sondaże przepowiadały taką sytuację od miesięcy. A jednak za nami jedna z najbardziej gorących kampanii prezydenckich nie tylko Francji, ale również Europy.

Wybór Francuzów, których prezydent na mocy konstytucji V Republiki ma realną siłę polityczną, rozpalił umysły i serca nie tylko ich samych, ale również wielu Europejczyków.

Francuzi swoim zaangażowaniem i wysoką frekwencją pobili historyczne rekordy. Zadziwili siebie, zadziwili Europę.

Pani Ségolène Royal - Z wielkim podziwem patrzyliśmy na pani walkę. To była niesamowita kampania. Pasjonująca przez wiele tygodni. Niezwykle dynamiczna i atrakcyjna dla wyborców. Rozpaliła ona Francję jak nigdy przedtem. Gratulujemy Pani, walczyła Pani dzielnie i z wdziękiem.

Panie Prezydencie Sarkozy - Mamy nadzieję włączyć się w debatę o Europie, którą Pan zapoczątkował swoim wykładem wygłoszonym dla Fundacji Friends of Europe oraz Fundacji Roberta Schumana w Bibliothèque Solvay w Brukseli - Unia Europejska wymaga on nas więcej wyobraźni. Tak, wymaga.

Drodzy Państwo - Mam nadzieję, że dzięki blogowi przybliżyliśmy wszystkim odwiedzającym kampanię prezydencką we Francji.

Andrzej Kozicki

Nicolas Sarkozy & Cécilia, Francja, wybory prezydenckie, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007To była pierwsza na kontynencie tak rozbudowana w internecie kampania wyborcza. Wiele zastosowanych nowinek zobaczymy w najbliższym czasie w innych kampaniach europejskich, a być może i w amerykańskiej kampanii prezydenckiej 2008 roku.

Dla nas ta kampania to epoka pionierska. Czas działania i zasady funkcjonowania bloga francjawybiera2007 - to nowe doświadczenie i nowa jakość - to eksperyment, którego polskie media jeszcze nie widziały. Dla wielu z twórców i zaangażowanych ten projekt był wielką niewiadomą - ale się udał mimo wątpliwości. Przede wszystkim dzięki wzajemnemu zaufaniu. Jesteśmy wszyscy pionierami, dziś już wiemy że było warto, a przekonywaliśmy się o tym każdego dnia. Dziękuję z tego miejsca wszystkich autorom, wszystkich którzy nas wspierali. Dziękuję nade wszystko czytelnikom, którzy tak licznie nas odwiedzali, którzy nam zaufali i wracali do nas każdego następnego dnia.

Warsztaty Analiz Socjologicznych wkrótce przystąpią do kolejnego projektu. Ten wciąż jeszcze trwa. Chętnie podzielimy się naszym doświadczeniem. Chętnie wymienimy uwagi. Jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje - francja2007@gazeta.pl - Zostańcie z nami.

Aleksander Z. Zioło

12:13, francja2007
Link Komentarze (6) »
niedziela, 06 maja 2007
Szarmancka Francja

Prezydent Nicolas Sarkozy, wybory prezydenckie Francja, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Prezydent Sarkozy: Chcę podziękować mojej rodzinie, moim współpracownikom, moim sympatykom, mojej rywalce - pani Royal.

Tłum: Buuuuu...

Prezydent Sarkozy: Z szacunkiem! Proszę zachować szacunek dla pani Royal, bo to oddanie szacunku milionom Francuzów.

Tłum: Brawo!

20:49, francja2007
Link Komentarze (7) »
Harakiri

Pani prefekt Ségolène Royal, Francja, wybory prezydenckie, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Wystarczy, że pani Richards straci swoją electibility, a nie popularity - zaśmiał się ówczesny kandydat na gubernatora Teksasu George W. Bush. Któż by się spodziewał, że właśnie on najlepiej odda główną trudność w promowaniu kobiet na wysokie stanowiska polityczne.

Jolanta Kwaśniewska dystansowała Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego przed wyborami 2005 roku, Jacek Kuroń i Tomasz Lis też szybowali w sondażach. Początkowa hossa w deklarowanym poparciu to właśnie przejawy popularity. Popularity zasadza się na prezencji i cechach osobowości kandydata. Z kolei electibility - czyli zdolność do sięgnięcia po ważny urząd wybieralny - zależy od poglądów i wypowiedzi.

Skuteczność kampanii wyborczej zależy od właściwego pozycjonowania kandydata. Jeśli kandydat ma wyraziste poglądy, to trzeba mu nadać ludzkie rysy jak uczyniono z pretendentem do prezydentury Lechem Kaczyńskim. Za to kandydat miły i lubiany musi zacząć posługiwać się klarownym językiem i przedstawić zdecydowane propozycje.

Debata telewizyjna dobiła Ségolène Royal, bo kandydatka nie potrafiła przedstawić szacunków dotyczących jej propozycji podatkowej, mówiła ogólnikami i to tylko na „kobiece” tematy: rodzina, edukacja, praca, prawa obywatelskie i opieka zdrowotna. Nie podjęła nawet próby zdominowania Sarkozy’ego w sprawie francuskich interwencji militarnych. Do tego przez długie miesiące stawiała na swój wizerunek, a nie program, więc gdy z uśmiechniętej i miłej osoby po dwu godzinach debaty przekształciła się w rozdygotaną i rozjuszoną, sama zadała sobie cios.

François Hollande, szef socjalistów i partner życiowy Ségolène Royal, Francja, wybory prezydenckie, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Efekt był natychmiastowy: Grupa ludzi uważających Ségo za sympatyczną spadła o 12 punktów procentowych, a jej elektorat zaczął zmieniać profil z „za Ségo” na „przeciw Sarko”, motywowany jedynie negacją. Tymczasem złość szerzy przygnębienie, a nie kreuje nowych zwolenników.

Można przegrać wybory, bo się leniuchowało, zamiast ciężko pracować w kampanii - to spotkało Donalda Tuska. Można też pracować na marne, bo ma się błędny pomysł na siebie samą, o czym przekona się Ségolène Royal. Kampania socjalistki była pozbawiona jakichkolwiek skandali, a obóz Sarkozy’ego nie prowadził przeciw niej kampanii negatywnej. W takiej sytuacji przegrać wybory po 12 latach dominacji prawicy to istne socjalistyczne harakiri.

Andrzej Kozicki

Frekwencja w południe była 3 punkty wyższa, niż podczas I tury. To gra na niekorzyść Royal

15:43, francja2007
Link Komentarze (4) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6