RSS
piątek, 11 maja 2007
Trochę luzu

Charcuterie, Francja, wybory prezydenckie, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Francuski prezydent-elekt Nicolas Sarkozy przedstawił swój radykalny program zmian społecznych we Francji, w tym skrócenie przerwy obiadowej z dziewięciu do ośmiu godzin. Kluczowym elementem jest ograniczenie w restauracjach liczby dań w ramach do dwunastu (zamiast 14, jak dotychczas), nie licząc petit fours.

Po ogłoszeniu reformy, prezydent Sarkozy nie zwlekał już dłużej z wyjazdem na wakacje na Maltę. Po dłuższej przerwie od francuskiej polityki wróci jednak do pełnienia obowiązków. (The Daily Mash)

15:42, francja2007
Link Komentarze (2) »
środa, 09 maja 2007

Konferencja Marketing polityczny - demokracja na sprzedaż? Francja, wybory prezydenckie, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007

Serdecznie zapraszamy na debatę Warsztatów Analiz Socjologicznych Marketing polityczny - demokracja na sprzedaż? w czwartek 17 maja o godz. 18.00 do Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego (ul. Dobra 55/56), sala 316. Wstęp wolny.

W panelu: Gerald Neugschwandtner, konsultant i rzecznik prasowy kampanii Schwarzeneggera w 2003, Jan Filip Staniłko z Uniwersytetu Jagiellońskiego i Petruta Tatulescu z Uniwersytetu w Heidelbergu, poprowadzi Wojciech Przybylski z Uniwersytetu Warszawskiego. Debata po polsku i po angielsku.

Info Anna Kuczyńska - anna.kuczynska@gmail.com

22:35, francja2007
Link Dodaj komentarz »
Sarkozy chce ruszyć z miejsca

Prezydent Nicolas Sarkozy, Francja, wybory prezydenckie, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Nie można nakazać jakiemuś krajowi czegoś, czego on sam nie chce. Jednak ja nie zgadzam się na sytuację, gdy ten, który nie chce iść do przodu, przeszkadza w tym innym - powiedział Nicolas Sarkozy w Bibliothèque Solvay. Byliśmy proszeni o więcej informacji o polityce europejskiej Sarkozy’ego. Poglądy nowego prezydenta można przyswoić po polsku, a także porównać je z innymi pomysłami na ruszenie Europy naprzód. 

22:21, francja2007
Link Komentarze (1) »
wtorek, 08 maja 2007
Wybory parlamentarne

Wracamy z blogiem 4 czerwca, na czas wyborów parlamentarnych. Czy liberałowie zjednoczą się z socjalistami i wygrają wybory? Zapowiada się najciekawsza kampania we Francji od 1993 roku. Zapraszamy - bądźcie z nami.

12:53, francja2007
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 07 maja 2007
Sarkozy prezydentem Francji

Nicolas Sarkozy jedzie na wieczór powyborczy, wybory, Francja, Warsztaty Analiz Socjologiczncyh 2007Wydawałoby się, że sondaże przepowiadały taką sytuację od miesięcy. A jednak za nami jedna z najbardziej gorących kampanii prezydenckich nie tylko Francji, ale również Europy.

Wybór Francuzów, których prezydent na mocy konstytucji V Republiki ma realną siłę polityczną, rozpalił umysły i serca nie tylko ich samych, ale również wielu Europejczyków.

Francuzi swoim zaangażowaniem i wysoką frekwencją pobili historyczne rekordy. Zadziwili siebie, zadziwili Europę.

Pani Ségolène Royal - Z wielkim podziwem patrzyliśmy na pani walkę. To była niesamowita kampania. Pasjonująca przez wiele tygodni. Niezwykle dynamiczna i atrakcyjna dla wyborców. Rozpaliła ona Francję jak nigdy przedtem. Gratulujemy Pani, walczyła Pani dzielnie i z wdziękiem.

Panie Prezydencie Sarkozy - Mamy nadzieję włączyć się w debatę o Europie, którą Pan zapoczątkował swoim wykładem wygłoszonym dla Fundacji Friends of Europe oraz Fundacji Roberta Schumana w Bibliothèque Solvay w Brukseli - Unia Europejska wymaga on nas więcej wyobraźni. Tak, wymaga.

Drodzy Państwo - Mam nadzieję, że dzięki blogowi przybliżyliśmy wszystkim odwiedzającym kampanię prezydencką we Francji.

Andrzej Kozicki

Nicolas Sarkozy & Cécilia, Francja, wybory prezydenckie, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007To była pierwsza na kontynencie tak rozbudowana w internecie kampania wyborcza. Wiele zastosowanych nowinek zobaczymy w najbliższym czasie w innych kampaniach europejskich, a być może i w amerykańskiej kampanii prezydenckiej 2008 roku.

Dla nas ta kampania to epoka pionierska. Czas działania i zasady funkcjonowania bloga francjawybiera2007 - to nowe doświadczenie i nowa jakość - to eksperyment, którego polskie media jeszcze nie widziały. Dla wielu z twórców i zaangażowanych ten projekt był wielką niewiadomą - ale się udał mimo wątpliwości. Przede wszystkim dzięki wzajemnemu zaufaniu. Jesteśmy wszyscy pionierami, dziś już wiemy że było warto, a przekonywaliśmy się o tym każdego dnia. Dziękuję z tego miejsca wszystkich autorom, wszystkich którzy nas wspierali. Dziękuję nade wszystko czytelnikom, którzy tak licznie nas odwiedzali, którzy nam zaufali i wracali do nas każdego następnego dnia.

Warsztaty Analiz Socjologicznych wkrótce przystąpią do kolejnego projektu. Ten wciąż jeszcze trwa. Chętnie podzielimy się naszym doświadczeniem. Chętnie wymienimy uwagi. Jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje - francja2007@gazeta.pl - Zostańcie z nami.

Aleksander Z. Zioło

12:13, francja2007
Link Komentarze (6) »
niedziela, 06 maja 2007
Szarmancka Francja

Prezydent Nicolas Sarkozy, wybory prezydenckie Francja, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Prezydent Sarkozy: Chcę podziękować mojej rodzinie, moim współpracownikom, moim sympatykom, mojej rywalce - pani Royal.

Tłum: Buuuuu...

Prezydent Sarkozy: Z szacunkiem! Proszę zachować szacunek dla pani Royal, bo to oddanie szacunku milionom Francuzów.

Tłum: Brawo!

20:49, francja2007
Link Komentarze (7) »
Harakiri

Pani prefekt Ségolène Royal, Francja, wybory prezydenckie, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Wystarczy, że pani Richards straci swoją electibility, a nie popularity - zaśmiał się ówczesny kandydat na gubernatora Teksasu George W. Bush. Któż by się spodziewał, że właśnie on najlepiej odda główną trudność w promowaniu kobiet na wysokie stanowiska polityczne.

Jolanta Kwaśniewska dystansowała Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego przed wyborami 2005 roku, Jacek Kuroń i Tomasz Lis też szybowali w sondażach. Początkowa hossa w deklarowanym poparciu to właśnie przejawy popularity. Popularity zasadza się na prezencji i cechach osobowości kandydata. Z kolei electibility - czyli zdolność do sięgnięcia po ważny urząd wybieralny - zależy od poglądów i wypowiedzi.

Skuteczność kampanii wyborczej zależy od właściwego pozycjonowania kandydata. Jeśli kandydat ma wyraziste poglądy, to trzeba mu nadać ludzkie rysy jak uczyniono z pretendentem do prezydentury Lechem Kaczyńskim. Za to kandydat miły i lubiany musi zacząć posługiwać się klarownym językiem i przedstawić zdecydowane propozycje.

Debata telewizyjna dobiła Ségolène Royal, bo kandydatka nie potrafiła przedstawić szacunków dotyczących jej propozycji podatkowej, mówiła ogólnikami i to tylko na „kobiece” tematy: rodzina, edukacja, praca, prawa obywatelskie i opieka zdrowotna. Nie podjęła nawet próby zdominowania Sarkozy’ego w sprawie francuskich interwencji militarnych. Do tego przez długie miesiące stawiała na swój wizerunek, a nie program, więc gdy z uśmiechniętej i miłej osoby po dwu godzinach debaty przekształciła się w rozdygotaną i rozjuszoną, sama zadała sobie cios.

François Hollande, szef socjalistów i partner życiowy Ségolène Royal, Francja, wybory prezydenckie, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Efekt był natychmiastowy: Grupa ludzi uważających Ségo za sympatyczną spadła o 12 punktów procentowych, a jej elektorat zaczął zmieniać profil z „za Ségo” na „przeciw Sarko”, motywowany jedynie negacją. Tymczasem złość szerzy przygnębienie, a nie kreuje nowych zwolenników.

Można przegrać wybory, bo się leniuchowało, zamiast ciężko pracować w kampanii - to spotkało Donalda Tuska. Można też pracować na marne, bo ma się błędny pomysł na siebie samą, o czym przekona się Ségolène Royal. Kampania socjalistki była pozbawiona jakichkolwiek skandali, a obóz Sarkozy’ego nie prowadził przeciw niej kampanii negatywnej. W takiej sytuacji przegrać wybory po 12 latach dominacji prawicy to istne socjalistyczne harakiri.

Andrzej Kozicki

Frekwencja w południe była 3 punkty wyższa, niż podczas I tury. To gra na niekorzyść Royal

15:43, francja2007
Link Komentarze (4) »
sobota, 05 maja 2007
Tak zwana cisza

"Popierajcie moje rozbuchane ego" zamiast "Przyłączcie się do mnie", Francja, wybory prezydenckie, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Czego ty właściwie chcesz? - zapytał Jaques Chirac. Sarkozy zabębnił palcami o stół: Właściwie nie ma nic, co pan mi może zaoferować.

Nawet Gazeta Wyborcza dała się nabrać na sztuczki sztabu Sarkozy'ego i opublikowała opowieść o blokowaniu wywiadu z Sarkozym. Świadczy to o kandydacie prawicy, że poza dalekosiężną strategią, potrafi być skuteczny taktycznie nie tylko w parlamencie i aparacie partyjnym, ale również w mediach.

Czego zatem można chcieć jutro wieczorem, o godzinie 20.00? Wyjaśnia to poniższy film. Dla niewładających francuskim: L'Elysée to popularna nazwa siedziby prezydenta republiki. Nicolas Sarkozy mieszka w Neuilly, a w VII dzielnicy mieści się siedziba Partii Socjalistycznej. Sarko rzeczywiście jest niższy od Ségo. Kandydaci chcą dokonać zwrotu polityki Francji na prawo lub na lewo.

 

22:13, francja2007
Link Dodaj komentarz »
Bo to co nas podnieca, to się nazywa kasa

Plakaty na Polinezji, gdzie Sarkozy rekordowo zdystansował Royal, Tahiti, Polinezja, Francja, wybory, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007W sprytny sposób Nicolas Sarkozy zdominował ciszę wyborczą. Wczoraj wieczór udzielił wywiadu, tak żeby można go było przeczytać dopiero dziś, a jego sztab wydał biuletyn o wydawaniu pieniędzy na kampanię. I tak nagle głównym newsem stron ekonomicznych stały się koszty marketingu politycznego, a że akurat tylko na jednym przykładzie? Cóż.

Ostatni wielki wiec w Bercy - na którym Sarkozy odrzucił spuściznę roku 1968 - kosztował pół miliona euro. Najdroższe okazało się oświetlenie, głównie na potrzeby telewizji (147 tys. €), następnie wynajęcie pomieszczeń i parkingów (127 tys. €), dekoracja (62 tys. €), sprzątanie po 18 tysiącach uczestników (7 tys. €). Jednocześnie nie wydano ani centyma na ochronę i opiekę lekarską, złożoną całkowicie z sympatyków Sarkozy’ego. Ale pieniądze nie tylko wydawano. Sprzedaż koszulek, długopisów i innych gadżetów wyborczych przyniosła zysk 15 tys. €, co jest niezłym wynikiem, gdy wszyscy po meetingu starają się jak najszybciej wsiąść do samochodu i odjechać.

Andrzej Kozicki

Książka "Sarkozy. Pragnienie władzy", którą omawialiśmy - ukazała się po polsku, przeczytaj wyimek.

BVA / Orange, 4 maja wieczorem (+/- 5%): Sarkozy 55%, Royal 45%

14:43, francja2007
Link Komentarze (1) »
Sarkozy o Europie i obcych

Sarkozy: Razem możemy wszystko, wybory, Francja, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Jestem Europejczykiem z całej duszy - napisał Sarkozy w swoim programie "Mój projekt: Razem możemy wszystko".

Wiem z własnego doświadczenia, ile kosztowały Europę podziały. Ale nie byłem zwolennikiem budowy takiej Europy, jaką mamy dziś. Nie może być ona koniem trojańskim globalizacji, ograniczonej do przepływu dóbr i kapitału. Przeciwnie, musi chronić narody w obliczu globalizacji. Europa powinna działać, aby wartości kultury nie legły pod presją interesów handlowych i finansowych. Musi bronić praw człowieka, demokracji, chronić słabszych, być solidarną i dbać o przyrodę. Europa musi też bronić interesów narodowych. Zaproponowałem uproszczony traktat, ograniczający się do spraw instytucjonalnych, których nikt nie kwestionował podczas kampanii referendalnej, żeby Europa mogła działać w 27 państw. Europa wreszcie powinna mieć granice i dlatego będę przeciwny wejściu Turcji do Unii Europejskiej.

Opanować imigrację. Przez całe lata ci, którzy nie chcieli zupełnego otwarcia naszych granic byli nazywani rasistami albo ekstremistami. Chcę powiedzieć, że w sprawie imigracji problemy są raczej przed nami, niż za nami i że nie ma innego wyjścia niż polityka opanowanej imigracji. Wprowadzę roczne kwoty imigracyjne. Będę wymagał od tych, którzy chcą przyjechać i zamieszkać we Francji wysiłku wcześniejszej nauki francuskiego. Zaproponowałem utworzenie ministerstwa imigracji i tożsamości narodowej, ponieważ integracja musi się odbywać poprzez współtworzenie naszej kultury.

Chluba z bycia Francuzami. Nie zaprzestanę głosić, że można być chlubnym z miana Francuza. Możemy być dumni z naszego języka i kultury. Możemy być dumni, że Francja ma swoją szczególną misję w świecie i potrafi wziąć odpowiedzialność za rozwiązywanie konfliktów na świecie oraz wspomagać rozwój krajów biednych.

Antoni Heba

SFR / Le Point, 2-3 maja, wyborcy Bayrou: Sarkozy 35%, Royal 35%, nie pójdzie głosować 30%

02:55, francja2007
Link Dodaj komentarz »
piątek, 04 maja 2007
Razem możemy wszystko - program

Nicolas Sarkozy, wybory, Francja, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007To wartości są podstawą mojego projektu: praca, szacunek, braterstwo i wielkość Francji - tak rozpoczyna Nicolas Sarkozy swój dokument programowy "Mój projekt: Razem możemy wszystko"

Chcę skończyć z fatalizmem, z poddawaniem się, z rezygnacją. Wierzę, że władza polityczna jeszcze istnieje i może wiele zdziałać. Dlatego poświęciłem jej całe życie i dlatego dziś kandyduję. Cały mój projekt dotyczy tego, by pozwolić naszemu państwu zmierzyć się z wyzwaniami czasów bez utraty tożsamości.

Skończyć z niemocą państwa. Globalizacja nie dyskwalifikuje roli państwa, przeciwnie. W globalizacji kraje przegrywające to te, których państwo jest nieskuteczne, przeszkadza, utrudnia. Kraje, które wygrywają to te, których państwo ułatwia, zachęca, pomaga. Nic więc nie zdziałamy z takim państwem jak dziś. Chcę bronić Piątej Republiki, zmieniając jednocześnie praktykę, zachowania i mentalności.

Oprę się na dialogu społecznym, którego tak brak w naszym kraju. Wymaga to reformy związków zawodowych. Po ośmiu dniach strajku obowiązkowe będzie tajne głosowanie. Każdy będzie mógł kontynuować strajk, nawet w przypadku innego wyniku głosowania, ale mniejszość nie będzie mogła udawać, że przedstawia większość.

Nienaganna demokracja. Ograniczę do dwóch liczbę mandatów prezydenta republiki. Chcę, aby nominacje na wysokie stanowiska państwowe zależały od kompetencji, a nie od bliskości z władzą. Kandydaci na te stanowiska będą przesłuchiwani publicznie przez parlament, a ten będzie mógł zawetować ich nominacje.

Sarkozy: Razem możemy wszystko, Francja, wybory, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Pokonać bezrobocie. Czy 35-godzinny tydzień pracy pozwolił na stworzenie miejsc pracy? W żadnej mierze. Macie więcej czasu dla siebie, ale wasze płace są zamrożone. Macie niższą siłę nabywczą. Trzeba zrobić wszystko, aby więcej z nas pracowało. Dlatego, jeśli zostanę wybrany, pracujący student nie będzie płacił podatków, a emeryt będzie miał prawo dorabiać pracą. Zbliżę podatki od firm do średniej europejskiej, bo jest oczywiste, że nikt nie będzie przyjeżdżać i tworzyć miejsc pracy u nas, jeśli nasz system podatkowy będzie najbardziej zniechęcający w Europie.

Przywrócić godność pracy. Nasz kraj stał się najmniej pracującym w Europie. Będę działać, aby dochody z pracy były zawsze wyższe od pomocy społecznej i żeby otrzymujący minimum socjalne musiał wykonać pracę dla pożytku publicznego. Utworzę indywidualne konta oszczędności i szkoleń, aby każdy mógł, w dowolnym momencie swojej kariery zawodowej, przejść szkolenie.

Zwiększyć siłę nabywczą. Ci, którzy obiecują, że siła nabywcza zwiększy się, gdy będziemy mniej pracować, nie mówią wam prawdy. Chcę być prezydentem siły nabywczej. W tym celu pozwolę tym, którzy tego chcą, na więcej pracy, tak w sektorze państwowym, jak i prywatnym. Nadgodziny będą płatne co najmniej 25% więcej niż zwyczajny czas pracy, będą wyłączone ze składek i podatków. Nie podniosę podatków, zrobię za to wszystko, aby je zmniejszyć. Nie widzę żadnego powodu do dumy w fakcie, że nasze podatki są o cztery punkty wyższe od średniej europejskiej.

Antoni Heba
TNS Sofres / Le Figaro, 3 maja, elektorat motywowany pozytywnie, zmiany po debacie: Sarkozy 47% (+4 punkty), Royal 39% (-3 punkty)
23:21, francja2007
Link Dodaj komentarz »
Co go ugryzło

Nicolas Sarkozy, Francja, wybory, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Mówili że jestem niebezpieczeństwem dla wolności. Podejrzewają mnie o chęć wprowadzenia państwa policyjnego. Oskarżają mnie o naciski na media. Jednak nie dałem się wciągnąć w to błoto - odpowiadał w miarę spokojnie Sarkozy na falę ataków ze strony Royal i Bayrou.

Na ostatnim wiecu w Paryżu Sarkozy przeszedł do ostatecznego rozliczenia, wracając myślami do 1968 roku: W tych wyborach głównym pytaniem jest czy spuścizna maja '68 powinna być podtrzymana, czy też powinna zostać raz na zawsze zlikwidowana. Był to jak do tej pory najsilniejszy atak kandydata prawicy i brzmieniem przypominał raczej wypowiedzi republikanów z USA, niż kandydata na prezydenta Francji. Sarkozy ostro potępił lewicę za: upadek moralności, autorytetów, stosunku do pracy i narodowej tożsamości. Odniósł się do zamieszek w marcu na paryskim dworcu Gare du Nord i powtórzył tezę, że lewica: systematycznie wspiera bandytów, szumowiny i oszustów - zamiast stać po stronie policji i praworządności.

Główną winą za pomieszanie pojęć obarczył liderów lewicy, którzy wspięli się na szczyty po rewolcie obyczajowej roku 1968, gdy palono biustonosze i wołano: "Zakazuje się zakazywać". Sarko zaatakował mit roku 1968 w sposób znamienny: Ogłosili, że wszystko jest dozwolone, że porządek nie ma znaczenia, że już dosyć z uprzejmością, że trzeba skończyć z pojęciem szacunku, że nie ma już nic, co człowieka przerasta, że nie wypada być żarliwym, że trzeba skończyć z regułami, utartymi zwyczajami i tym, co zabronione. Tym samym wyraźnie zideologizował dyskurs.

Zamieszki w Paryżu, 2005, wybory, Francja, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Jednak, czy teraz, gdy Sarkozy na finiszu kampanii starał się zachować powagę i kamienną twarz, a wszelkie prowokacje przyjmował ze spokojem, ten nagły atak agresji nie obnażył go w oczach francuskich wyborców? Czy jedynie Ségolène Royal, która miała w 1968 ledwie 14 lat, pyta się głośno: Co go ugryzło?

Bartłomiej Bartel

CSA / Le Parisien, 3 maja: 12% wyborców Le Pena zamierza posłuchać jego apelu i zbojkotować wybory

14:52, francja2007
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2