Blog > Komentarze do wpisu
Przyjaciele
Charles Pasqua, senator, wybory parlamentarne, Francja, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Nie stworzyłem wokół siebie żadnej siatki - zapierał się Nicolas Sarkozy kilka tygodni temu, kiedy francuska prasa rozpisywała się o zbyt szerokim kręgu wpływowych znajomych nowo zaprzysiężonego prezydenta. Charles Pasqua skomentował te słowa na falach BFM pod koniec maja mówiąc: Sarkozy nie porusza się w kręgach, ale nie jest bez przyjaciół. A sam Pasqua jest "z kręgów" czy przyjacielem? Ten 80-letni pochodzący z Marsylii znakomity polityk, były minister spraw wewnętrznych, senator i eurodeputowany, od wielu lat jest na ty z Sarko.

Ich znajomość sięga dawnych czasów. Pasqua wspomina: Poznałem Nicolasa Sarkozy kiedy ten miał 16, 17 lat, był wtedy młodym początkującym działaczem. To ja zwróciłem na niego uwagę, to ja spowodowałem, ze zabierał głos w istotnych sprawach. Pod skrzydłami opiekuńczego Pasqua polityczna kariera Sarko rozwijała się w zabójczym tempie. Kiedy w 1982 roku ten ostatni bierze swój pierwszy ślub, świadkiem zostaje nikt inny jak Charles Pasqua.

Rok później szansa puka do drzwi pana Sarkozy, a on nie zamierza jej zaprzepaścić. Niespodziewanie umiera ówczesny mer Neuilly-sur-Seine, Achille Peretti. I nawet jeśli logicznym pretendentem do tego stanowiska jest właśnie Pasqua, Sarkozy postanawia że sam zostanie nowy merem. Jak postanowił, tak robi. Nie ma zahamowań, bo wie, że stanowisko mera bogatego Neuilly pozwoli mu niczym trampolina odbić się wysoko do góry. Gdy Pasqua poddany zostaje krótkiej hospitalizacji, Sarkozy wykorzystuje nieobecność senatora na zebraniu partyjnym i przekonuje działaczy, że kandydat Sarkozy będzie lepszy od kandydata Pasqua, bo mniej z Marsylii a bardziej z Neuilly. Swojski. Swoją decyzje Sarko tak tłumaczył: Wszyscy wiedzą, że jestem jakby jego (Pasqua) dublerem. To mój przyjaciel. Tym sposobem za jednym zamachem odbiera Pasqua tę lukratywną posadę, która pozwala mu stworzyć jedyny w swoim rodzaju notes z telefonami, w którym zapisze takie nazwiska jak choćby Martin Bouygues, stojący dziś na czele TF1 czy Bernard Arnault.

Czas pokaże, że Sarkozy w pewien sposób odwdzięczy się w przyszłości swojemu “wielkiemu nauczycielowi”, jak o nim mówi, i który do dziś pozostaje obecny w jego najbliższym kręgu, doradzając mu, przygotowując i łagodząc potknięcia ucznia. Również i mistrz oskarżony o udział w kilku finansowych malwersacjach, wyjdzie z nich obronną ręką.

W świeżo wydanym pierwszym tomie swych wspomnień zatytułowanych To co wiem, Charles Pasqua nie poświęca dużo uwagi nowemu prezydentowi. Zdaje się, że najlepszym epilogiem tej interesującej znajomości będzie zdanie, które Charles Pasqua miał w bliżej nieznanych okolicznościach wypowiedzieć: Z takimi przyjaciółmi, nie potrzebujemy wrogów.

Danuta Grassa

sobota, 16 czerwca 2007, francja2007

Polecane wpisy

  • Merci - Dziękujemy

    Cécilia opuszcza Sarkozy’ego i rusza za ocean, bo nie chce mieszkać w Pałacu Elizejskim. Ségolène wystawiła walizki Hollande’a za drzwi, choć g

  • Koniec uśmiechów

    Jean-Louis Borloo? Niemożebne. Przecież przez niego straciliśmy 100 mandatów w tydzień - zdziwił się z nowej nominacji Philippe Douste-Blazy, polityk UMP. Prez

  • Pierwsze strony gazet

    Wyniki wyborów są już znane - trend spadkowy UMP , na który zwróciliśmy uwagę na naszym blogu, potwierdził się. W ynik Partii Socjalistycznej okazał się wyższy

Komentarze
napoleon.b
2007/06/16 22:21:37
jak mawiają niektórzy: chroń nas, Panie, przed naszymi przyjaciółmi, bo z wrogami poradzimy sobie sami...