Blog > Komentarze do wpisu
Pochwała hedonizmu, czyli polityka pod rękę z erotyką
Cindy Lee, Parti du Plaisir, Partia Rozkoszy, wybory parlamentarne, Francja, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Próbowała startować w wyborach municypalnych w Paryżu w roku 2001, potem w wyborach legislacyjnych i kantonalnych, a także w prezydenckich roku 2002 i 2007, nieodmiennie jednak bez rezultatu. Przeważnie nie udawało jej się nawet wystawić swojej kandydatury, co sprawiało, że konieczność zbierania podpisów popierających kandydatów określiła swego czasu jako „antydemokratyczną”.

Wynik wyborczy jej ugrupowania nie przekroczył nigdy 2%.

Z zawodu jest striptizerką, pracuje w klubach nocnych. Podczas swoich kampanii nierzadko występuje w bikini, podkreślając w ten sposób, jak twierdzi, problem ocieplenia klimatu. Chętnie ustanowiłaby jeden dzień w roku Dniem Miłości.

O kim mowa? O Cindy Lee (właściwie: Isabelle Laeng), prezydentce Partii Rozkoszy, założonej w roku 2001 „pierwszej hedonistycznej partii Francji”.

Ugrupowanie, na którego czele stoi seksbomba, stawia sobie za cel obronę wartości takich jak tolerancja, solidarność i wolność. Chce dążyć do tego, by dobro jednostki było zawsze cenione wyżej od dobra ogółu, gdyż, jak twierdzą jego członkowie, w chwili, w której każdy obywatel osiągnie szczęście, całe społeczeństwo będzie szczęśliwe. Priorytetem Partii Rozkoszy jest „tworzenie społeczeństwa tolerancyjnego, pełnego braterstwa, pozbawionego wszelkich tabu, solidarnego, w którym każdy darzy szacunkiem innych ludzi i środowisko”.
Każdy obywatel powinien móc maksymalizować swoją przyjemność. Dlatego też należy:

1) walczyć z wszelką nierównością i
dyskryminacją (kobiet na rynku pracy, mniejszości seksualnych w ustawodawstwie rodzinnym etc.); 2) zaakceptować „nonkonformistyczne zachowania seksualne” (ponieważ każdy powinien móc dysponować swoim ciałem w sposób, w jaki tylko zechce); 3) wprowadzić edukację seksualną również dla dorosłych (partia proponuje kursy uwodzenia i pewności siebie, które miałyby sprawić, by każdy „czuł się dobrze we własnej skórze”); 4) zlikwidować dzielnice-getta poprzez wprowadzenie obowiązkowego „wymieszania społecznego”; 5) zwalczać fanatyzm religijny pod każdą postacią; 6) polepszyć warunki bytowe w więzieniach, a jeśli to możliwe, zamieniać karę więzienia na prace publiczne lub areszt domowy gwarantowany kontrolą elektroniczną; 7) zalegalizować domy publiczne; 8) walczyć z samotnością (ludziom samotnym należy pomóc np. zakładając bazę danych, do której mogłaby zarejestrować się każda samotna osoba, zaznaczając od razu swoje preferencje „poszukiwawcze”); 9) zamienić obowiązkową służbę wojskową na obowiązkową służbę społeczną (w organizacjach humanitarnych, charytatywnych i tym podobnych); 10) walczyć z korupcją i nadużyciami władz; 11) stworzyć armię wspólną dla całej Unii Europejskiej; 12) w nowym Traktacie Konstytucyjnym UE wyraźnie zaznaczyć, że Unia stanowić ma jedno państwo, acz federacyjne; 13) dbać o środowisko i chronić je wszelkimi środkami (większy nacisk na transport publiczny, specjalne „zielone enklawy” w miastach, zmniejszanie zanieczyszczeń emitowanych do atmosfery).

Cindy Lee, próbując angażować się politycznie, pragnie zainteresować polityką ludzi młodych lub też zrażonych do francuskiego życia publicznego. Chce sprawić, by jednak je polubili – wszystko „dzięki odrobinie fantazji i, powiedzmy, wdzięku”, które zamierza wnieść do debaty publicznej prezydentka Partii Przyjemności.

Cindy Lee, Partia Rozkoszy, Marianna, Marianne, France, Francja, wybory parlamentarne, Warsztaty Analiz Socjologicznych 2007Lee nie jest pierwszą gwiazdą przemysłu erotycznego próbującą swoich sił w polityce. Na terenie Francji jest prekursorką, ma jednak swoje znane poprzedniczki we Włoszech i w Czechach. Niejednokrotnie zarzucano jej nawet, że naśladuje Cicciolinę (która w roku 1985 we włoskim parlamencie jako pierwsza w historii gwiazda porno została wybrana posłanką) i jej założoną w roku 1991 Partię Miłości, równie radykalnie liberalną obyczajowo i proekologiczną. Wydaje się jednak, że francuska striptizerka nie ma przebojowości właściwej jej włoskiej koleżance, która np. kilkakrotnie oświadczyła, że chętnie prześpi się z Saddamem Hussejnem czy Osamą bin Ladenem, jeśli ma to gwarantować pokój.

Kto wie, czy to nie ten brak obcesowości sprawił, że Cindy znów nie została wybrana, uzyskując w swoim okręgu w pierwszej turze zaledwie 1,06% poparcia, czyli 430 głosów? Uzasadnione jest podejrzenie, że osoby głosujące na Cicciolinę czy Cindy Lee raczej nie robią tego ze względu na program wyborczy kandydatek, ale na ich erotyczną wyrazistość. A to, że, posługując się tą ostatnią, można w polityce wiele uzyskać, pokazała zarówno Ilona Staller swego czasu dostając się do parlamentu, jak i ostatnio beligjska partia NEE i Tania Derveaux. Tania co prawda do Senatu nie weszła, ale potrafiła wyraziście połączyć zdobywanie nie lada popularności, ośmieszanie mechanizmów kampanii przedwyborczych i dyskredytowanie obietnic konkurencji jako nierealnych.

Tyle tylko, że, jak już pisaliśmy, popularity i electibility często nie idą ze sobą w parze. Tę pierwszą można zdobyć, posługując się w polityce erotyką, tej drugiej – nie, o czym twórcy inicjatyw takich jak francuska Partia Przyjemności czy włoska Partia Miłości zdają się nie pamiętać.

A może to i lepiej? Przynajmniej wyborcy, zapoznając się z tego typu ciekawostkami świata politycznego, mogą liczyć na chwilę wytchnienia od czasem przesadnie poważnego czy napuszonego dyskursu innych polityków.

Przytaczane cytaty pochodzą ze strony ugrupowania (tłumaczenie własne)

Małgorzata Joanna Adamczyk

wtorek, 12 czerwca 2007, francja2007

Polecane wpisy

  • Merci - Dziękujemy

    Cécilia opuszcza Sarkozy’ego i rusza za ocean, bo nie chce mieszkać w Pałacu Elizejskim. Ségolène wystawiła walizki Hollande’a za drzwi, choć g

  • Koniec uśmiechów

    Jean-Louis Borloo? Niemożebne. Przecież przez niego straciliśmy 100 mandatów w tydzień - zdziwił się z nowej nominacji Philippe Douste-Blazy, polityk UMP. Prez

  • Pierwsze strony gazet

    Wyniki wyborów są już znane - trend spadkowy UMP , na który zwróciliśmy uwagę na naszym blogu, potwierdził się. W ynik Partii Socjalistycznej okazał się wyższy

Komentarze
2007/06/14 01:17:26
Francja ma Cindy Lee, Włochy Cicciolinę, USA - Mary Carey... Kolej na Polskę? ;)
-
napoleon.b
2007/06/14 19:54:59
my mamy jedną z posłanek Samoobrony topless na pierwszej stronie "Faktu" ;)
-
2007/06/19 18:57:34
No ale w sex-biznesie nie pracuje ;)
-
napoleon.b
2007/06/20 21:46:21
kto wie, czy nie dostała pracy za seks? :P